Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radosne bolączki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radosne bolączki. Pokaż wszystkie posty

Mamy poślizg ale okej

Ziu poszła sobie do Jedynego Słusznego centrum handlowego w mieście z zamiarem kupienia losowego ładnego ciuszka. A tu zewsząd atakuje mnie sezon jesienny i absolutny brak kolorów. Doprawdy, wszędzie szarości i przygaszone fiolety. I musztardowy. Musztardowy everywhere. Borze, jak ja nie znoszę musztardowego. Porządny żółty to co innego, Ziu jest żółty-loverem i uważa, że żółty pasuje do wszystkiego - ale proszę, musztardowy?
Ziu jak zwykle inaczej niż reszta świata jesienią ma tendencje do ubierania się jak papuga bardziej i nie widzi nic złego w połączeniu żółtych butów, niebieskich spodni i różowego swetra. A teraz nie może sobie znaleźć nic odpowiedniego, bo po co ubierać się kolorów, skoro można się wtapiać w jesienne tło. Kameleony są fajne, nie? 
Na szczęście z odsieczą przyszły resztki wyprzedaży i niebieskie spodnie (kolejne w szafie, to już chyba trzecie - to fetysz, moi mili). Miałam zwlekać z ich zakupem, "och, może znajdę coś lepszego", ale Ziu ma mentalność pięciolatka i planowanie zakupów to jedna z tych rzeczy, która jej nie wychodzi, bo nie. szybka decyzja wyjątkowo sie opłaciła, bo na ten sam ciuch czyhało grono koleżanek rożnej maści. Ale w tej bitwie wygrałam ja. Tak, to była bitwa, bo choć Ziu zbiera wokół siebie zestaw dziwacznych postaci i zazwyczaj nas nie dotyczą jakieś standardowe wytyczne - ale niczym Rasowe Kobiety nie możemy sobie pozwolić na latanie w takich samych łaszkach. 

Koniec tego dobrego, kto to zresztą przeczyta, skoro mamy spóźnione cudeńka. Zapraszam do konsumpcji, smacznego. 

 Stali bywalcy wiedzą, że jak się kliknie zdjęcie Tao (galeria składa się z samych pionowych zdjęć - dzięki Ci, o Tao, że zapewniasz możliwość utrzymania wysokiego standardu estetyki) to się powiększy. 


Pan Himchan powinien zostać zdyskwalifikowany za najnowszego singla swojej grupy, ale mu wybaczymy, mimo iż jego galeria nie jest już tak estetyczna jak rywala.


O borze, zaraz mamy finała!

GD YOU XX

Dziś jest straszny dzien, kiedy to skończyłam erę bycia słit sikstin. Ubolewam. mam teraz siedemnaście lat, zaraz osiemnaście, a wtedy to już żal totalny, starość i zęby wypadają
Ale jaką ładną piosenkę dostałam w prezencie! GULL I CAN'T EXPLAIN WHAT I FEEL! GD, dude, najpierw "One of a kind" i "ohohohoh jem swag na śniadanie", A POTEM COŚ TAKIEGO, URGH, JIYONG, TO MOJE URODZINY A JA SIEDZĘ I PŁACZĘ, CO TY WYPRAWIASZ???????

A stylizacja z dedykacją dla Najlepszego Anonima Świata, czyli Aisling
Oczojebne tło jest oczojebne, bo podoba mi się sposób, w jaki bluzka się w nie wtapia
Dawno nie zmieniałam rysów twarzy, ale, kurde, te są takie ładne

Znalazłam kolejnego kandydata na męża

Prawdopodobnie mam świnkę. To wyjątkowo tragiczna historia.
Oczywiście są pewne plusy tej sytuacji, na przykład towarzystwo Mojego Przyjaciela Termofra, cukieraski i czekoladki, kocyk, ciekawa lektura i zwolnienie z wszelakich obowiązków domowych+zezwolenie na dowolne rozrywki, ale mimo to "radosna" to wyjątkowo nie jest przymiotnik, którym można by mnie opisać.
Ale za to jaka stylizacja ładna!

Oglądam 2NE1 TV po raz trzeci albo czwarty i nadal mnie nie nudzi

Kurcze, najwyższy czas, coby sobie założyć jakiegoś blogaska,na którym mogłabym zamieszczać pewien procent śmieci, których nie mogę zamieszczać tu. W gr wchodzą Złote Myśli Ziutencjowe, które czasem towarzyszą notkom, ale zdarza się że mam coś do powiedzenia, ale brak stylizacji, grafiki czy czegokolwiek innego pod co mogłabym podpiąć pierdoły z mojej głowy. A trochę tak głupio wstawiać notkę bez tego, czemu ma służyć ten blog (niektórzy może nie pamiętają starych dziejów, ale zamierzeniem bloga było trzymanie stylizacji i grafik w jednym miejscu, przy czym "zmierzenie" jest słowem kluczowym, nie wiem bowiem, co sie teraz dzieje z blogaskiem).
Problem tkwi w tym, że jest całe mnóstwo portali, na których mogłabym prowadzić działalność niestardollową i w sumie nie wiem, na co się zdecydować. Bywają refleksje złożone z jednego zdanka, co sprawia, że idealnym miejscem wydawałby się Twitter, ale jestem pewna, że nie raz mnie najdzie ochota na piętnastostronnicowy esej. Gdzie mam więc się podziać, co? Jakieś genialne pomysły?

Mam wrażenie, że moje stylizacje obchodzą czytelników najmniej, ale ojtam ojtam
Handsome People są naprawdę osom, like a Clazziquai
Duże zbliżenie na twarz jest duże

Mam hejtera, bardzo jestem z tym szczęśliwa

Mam wrażenie, że wszyscy mają o mnie pewne wyobrażenie i w skład tego wyobrażenia wchodzi między innymi maniakalna dbałość o poprawną polszczyznę. Tak się składa, że nie. Nie latam po świecie, z mściwą satysfakcją poprawiając każde "fcale" na jakie się natknę i nie pałam żądzą mordu, gdy rozmówca powie "wziąść".Wyjątek jest jeden - kiedy rozmówca bezczelnie wytyka innym błędy, sam je przy ty m popełniając, warto mu pokazać własne potknięcia, coby utrzeć frajerowi nosa. Bo bardzo mi przykro, ludzie, którzy z szaleńczą bezczelnością poprawiają co tylko możliwe, należą do wąskiej grupy ludzi, których serdecznie nie znoszę.
A wytykanie literówek jest już zupełnie śmieszne. 
I żeby nie było - nie pochwalam stawiania byków, gdzie popadnie, potępiam tylko bezsensowne ich wytykanie.

Sama już nie wiem, czy Stardoll zaczynam sobie odpuszczać czy nie, miewam dni, kiedy nawet nie chce mi sie ta wpadać, a kiedy indziej stylizuję się jak szatan. Stylizacja wyszła nie za specjalna, ot standardowy Ziutencjowy zestaw lekko wojskowy, z wykorzystaniem czapeczki i szabelki, of course.
Obrócenie lalki w drugą stronę daje fantastyczny efekt...
...będę ją więc forever odwracała ot co

Boli mi palec, bo schodzi mi z niego skóra

Czas na sprostowanie, bo poprzedni post parę osób wzięło sobie do serca i strzela fochy A NIE POWINNI.
Słowa tamże zamieszczone były skierowane do dwóch osób, z którymi sobie o tym zresztą porozmawiałam. Jeśli nie napisałam do Was z pretensjami - nie, to nie było do Was.

Tymczasem stylizacja. Na Stardollu bywam ostatnio średnio raz na trzy dni, rzucam okiem na komcie i zwiewam gdzie indziej. Obawiam się, że już najwyższa pora powiedzieć - chyba sie znudziłam. Wiecie, zawsze tak mam, że nie potrafię bytować na dwóch portalach społecznościowych jednocześnie, toteż gdy odkryłam wspaniałość Tumblra, los mojego zainteresowania Stardollem był przesądzony.
A Tumblr to fantastyczne stworzenie, na początku go nie doceniałam, ale teraz w pełni rozumiem potęgę Reblogowania. Miło mieć wszystkie pierdoły w jednym miejscy, tym bardziej, że gdy ładnie się wsio otaguje, zawsze można szybko znaleźć zabawny obrazek, który KONIECZNIE musisz komuś pokazać.

Tymczasem stylizacja, która w związku z powyższymi wnioskami ssie. 
O borze mój palec
Nazwy sklepów pododaję później o ile to kogokolwiek kiedykolwiek obchodziło
Sukienka
Wisiorek
Drugi wisiorek, ten z piórami
Wianuszek
Staniczek
Naprawdę bardzo boli mnie ten palec

Dzis będzie trochę narzekania

"Czemu nie zrobisz grafiki szybciej, przecież masz wakacje!" No właśnie, drodzy zamawiający, mam wakacje, jak dla mnie wniosek jest oczywisty - świat jest pełen zabawniejszych rzeczy niz robienie grafiki, która mi sie w sumie nie podoba, bo wolałabym narysować coś innego. Przed komputerem spędzam średnio godzinkę, czasem dwie, proszę też to wziąć pod uwagę.
Ja naprawdę lubiłabym ludziom graficzki robić, ale kiedy wszyscy są tak upierdliwi i mają mnie serdecznie gdzieś, wymiękam. Na palcach jednej ręki mogę policzyć spoko klientów, a i tak zostaną mi jeszcze trzy.

Moja lalka jest gruba, 
Radosne stylizacje to coś, co ostatnio lubię
Sukienka - Miss sixty
Kapelusz - Riviera
Okularki - Riviera
Buty - Folk, sb
Bluzka - Archive, sb
Torebka - Riviera
Niedopasowany kapelusz jest niedopasowany

Krótki tytuł

Niektórzy pewnie to widzieli na blogasku właściwym, ale wstawię tu, cobyście mogli skomciać dowolnie.
To nagłówek na naprawdę popularnego blogaska, cieszę się niezmiernie
Jeśli uważasz, że twarz ssie - MASZ STUPROCENTOWĄ RACJĘ. Wiem, że najlepsza to ona nie jest, ale zawsze przychodzi taka chwila, kiedy mam dość graficzenia, nie chcę mieć z tworzeniem nic wspólnego, wymiękam i daję to co jest. To nie jest dobra metoda działania, ale ojtam ojtam, każdy ma jakieś wady.
Proszę za to zwrócić uwagę na standardowy Pozytywny Aspekt Ziutowych Grafik - włosy! Soł emejzing, nie? I sukienka, wiecie ludziom zdarza się zarzucić, że wygląda zbyt realistycznie, to pro.

Potop vs. Ziutencja 34534626257:0

Nie wiem, co to świadczy o moich czytelnikach - piszę im, że szykuję jakiś projekcik, nikt się nie zainteresował, ale wszyscy o literaturze to się wypowiedzi! A to naprawdę kawał fajnego, dużego projekciku! Co się nie dopytujecie czy coś? :ccccccc
Ja rozumiem, literatura, ale ja nie po robię projekciki, byście literaturze dysputowali. Literatura w porządku, ale dla kogo ja robię kól projekty, nooo?

Lokalne juwenalia to Kortowiada i trwają właśnie teraz - to świetna okazja, by podzielić dość żenującym przeżyciem - idę sobie przez centrum, dość zszokowana widokiem tak wielu studentów z piwami i innymi taki. Dopiero powróciwszy do domu zorientowałam się, że przegapiłam Kortowiada. NAJWIĘKSZA IMPREZA W MIEŚCIE, A JA ZAPOMNIAŁAM, OKEJ.

Nudna, ale długa lista:
Spódnica - Folk, sb
Kuszoal - Tingeling, sb
Sandałki - Folk, sb
Turban - Tingeling
Bransoleta - Archive, sb
Kokardka na turbanie - Archive, sb
Kolczyki raz - Riviera
Kolczyki dwa - It girls
Wisiorek - Chanel holiday tribute

Bezczelność.

Wanna spam?
Róbcie to tu i tu, byle by tylko nie agresywnie, bez głupot, weźcie pod uwagę to, że zasadniczo Ziu gardzi nagonkami, ale to bardzo chamskie, co tu widzę. Skopiowany nie tylko mój nagłówek, ale i zapożyczana jest nazwa innego blogaska, totalna bezczelność.
Jakby ktoś nie wiedział, oryginał:
Nowy interfejs blogera jest nie tylko nowy, ale i głupi. Myślałam, że moja niechęć wynikała z nieprzyzwyczajenia i przejdzie, dlatego powstrzymałam się od komentarza. Ale chyba najwyższy czas powiedzieć - nowy interfejsie blogera, tam są drzwi, proszę, zrób ze sobą coś, dzięki czemu mogłabym stawiać przy tobie gwiazdę pomiędzy nawiasami. Dziękuję.

Tyle postów, a będzie jeszcze jeden

Oto rzecz dla której nie lubię graficzyć - ludzie. Wzorowych klientów miałam w liczbie jednego, jedna klientka ma zdecydowany potencjał, było paru dobrych, ale zdecydowana większość to totalne nooby. Niektórzy robią wszystko, żeby mnie zirytować, na przykład pisząc co kilka dni z pytaniem, jak tam ich nagłówek, zupełnie, jakby uważali, że gdy skończę roboty, nie powiadomię ich o tym. mają jakieś dziwaczne życzenia. Po tygodniach zmieniają zdanie co do całokształtu. psują mi kompozycje i koncepcje. Oczekują zwrotu pieniędzy za niewielkie, jak na moje standardy, spóźnienie i to nie będące z winy mojej, a zepsutego komputera.

Spoko tło, nie? Lubię tła

Życie jest ciężkie

Nie mam zamiaru szybko zmieniać wyglądu blogaska, ale uznałam sobie, że może czas się za robotę zabrać już teraz. I tu pojawił się problem - ach, jakiego by tu przystojnego Azjatyckiego mężczyznę wybrać? Tyle mam ulubieńców, że wybór wydaje się niemożliwy, a przecież zapadłam się w koreański światek niedawno. A im dłuzej w nim siedzę, tym więcej będzie ulubieńców! I co z tym fantem mam zrobić, dzwonić po wróżkę? Kolejną ankietę? Wybory Mistera Blogaska? Wyliczankę? Kazać wybrać ośmioletniej siostrze?
Ach, te życiowe problemy!


Dziwna stylizacja nawet jak na moje standardy, może to przez te usta, okej.
O rety:
Koszula - Pretty n' love
Spódnica - Folk, sb
Buty - RIO, sb
Halka-falbaneczka - Evil panda, sb
Naszyjnik - Tingeling, sb
Gdzie są czarne oczy, szanowna administracjo, ja się pytam.

Śmiecę moze blogaska, ale niech choć raz sie na coś przyda

Kiedy jeszcze cała sprawa mojego "skradzionego" konta mnie bawiła (teraz nie), natrafiłam w księdze gości na ciekawą teorię, zgodnie z którą Fantastyczne Konto miało należeć do Julusiuni, która postanowiła w tenże sposób zyskać karierę - parę razy stosowała bowiem na fejku kryptoreklamy.
Teraz ktoś ma wątpliwości? Bo niby po co komukolwiek innemu (albo na przykład "mnie") ten adres w prezentacji?

Znowu chciałam post utytułować cytatem z koreańskiej piosnki

Im dłużej kręcę się w świecie k-popu, tym bardziej kocham artystów YG family, z 2NE1, BigBang i Gummy na czele, oraz Brown Eyed Girl, które odkryłam jakoś tak dzisiaj i chyba je kocham.

Miłe, że już teraz mam więcej wyświetleń blogaska niż w jakimś głupim grudniu, o wcześniejszych miesiącach nie wspominając. Czujecie rozwój, nie?
Bardzo mam schizę na punkcie statystki, toteż cieszy widok pięknie jej kwitnącej.

Z innych niusów - dzień dobry, oto grafika. jej wyjątkowość polega na tym, że istnieje tu tylko jedna warstwa! No, może trzy - szkic, z boku maluśki obrazek pomocniczy i kolor. Tak, cały kolor był kładziony na tej samej warstwie, co zapewniło mi masę wspaniałej zabawy, a także praktycznie uniemożliwia ewentualne poprawki. Sorry sorry sorry sorry.
Praca wydaje mi się śmiesznie mała i jeśli autor zechce, da się zwiększyć, wersja w wymiarze 2555x2300 nadal istnieje, da się zrobić. Mam też wątpliwości do napisu, to też da się zmienić.
Kliknij, coby powiększyć


Uznałam za słuszne dodać wersję z nowym napisem i nowym rozmiarem,
albowiem już pojawiło się oskarżenie
(a raczej delikatna sugestia), że ktoś mnie splagiatował.
W planach mam dostarczenie Wam i Zamawiającemu jutro jeszcze jednej grafiki. Ale to tylko plan, który dziś pokrzyżowali mi gości. Przepraszam bardzo, kto to słyszał, wpadać do ludzi o jakiś śmiesznych porach i zostawać na noc? O rety.

Czasami zapominam dodać tytuł i muszę edytować posta, to takie bolesne

Admini za tak pospieszne wrzucenie LE do Starplazy zasłużyli sobie na tytuł Siusiaków Roku.
To PIERWSZA kolekcja, która mi się spodobała, to nie dali hajsu uzbierać, co za nooby.

Oto jedyny taki hipsterski Kapitan Ziu z wiernym kompanem Pingwinem (bo papuga jest zbyt mainstreamowa)
Tak często nie zakładam butów
Rzeczy:
Bluzka - Stara darmówka
Mieczyk - Ta sama stara darmówka
Opaska na oko - Też stara darmówka (cóż za lenistwo i pójście na łatwiznę!)
Spódnica - Mortal kiss, sb
Chusta - LE
Wstążeczka - Tingeling
Szpan na LE, ahoj!

O matko, taki wstyd

Ziutka sobie zwyciężyła, bardzo dziękuję tym, którzy łaskawie głosowali - kochane jesteście, ludzie~
A jak mi statystyki skoczyły! Tak dobrych to nigdy nie miałam!

Zachciało mi się wziąć udział też w konku na Uzależnionych, ale raczej czarno widzę moje szanse. Na sd-i-my nie stratowała Ewelina, z pracką, która trąci zajebistością. Teraz startuje.
No i ta praca jest zdecydowanym niewypałem, lol. Wszystko ssie.

I tak już se wygrałam, drugi raz nie muszę (aczkolwiek to byłoby jakieś +300 do prestiżu)

Wszyscy mówią, że to niebieski kapturek, niech im będzie

Odkąd upatrzyłam sobie to cacko u SzuSzu, nie mogę się odpędzić od wizji posiadania takiego. Oczywiście rodzice w typowym dla siebie stylu uznali, że za żadne skarby mi tego nie fundną, mam uzbierać na to sama. Przy optymistycznym założeniu, że otrzymywanych regularnie w ramach kieszonkowego pieniędzy nie przepuszczę, cudeńko będzie moje około grudnia. Czymajcie kciuki :c

Bardzo kiepsko mi idą stylizacje, ale wystarczy jedno olśnienie - "o matko, ta spódnica jest stworzona, by zakryć nią dziury na łapy w pelerynie i uczynić z niej najbardziej proeloelo rzecz na świecie!".
I oto jest:
Rzeczy:
Pelerynka - Archive, sb, za jakieś śmieszne pieniądze
Spódnica na pelerynce - Voile
Jedna spódnica, coby falbankę uczynić - Folk, sb
Inna spódniczka, coby falbankę uczynić - Evil panda, sb
Duże jeszcze innych spódniczek, coby falbankę uczynić - Evil panda
Rajstopy - Pretty 'n love, sb
Butki jedne - 17th may, sb
Butki drugie - Voile holiday tribute
Kapelutek - Voile
Maseczka - Voile
Soł emejzing <3

Lubię sobie powymiatać na łacinie

Cześć i czołem, mam w planach wzięcie udziału w konkursie na nagłówku na Stardoll i my, taki powrót do korzeni, hoho, ale kiepsko mi idzie robota. Na Uzależnionych też bym może coś zrobiła, odnoszę jednak wrażenie, że Gosia niekoniecznie lubuje się w moich pracach, toteż motywacja mniejsza. Ale za to jaka byłaby frajda z wygranej!
Tymczasem macie to:
 Niesamowite, czyżby napis pasował do nagłówka?
Zamawiająca, choć przeprosiła i w sumie na nią sie już nie gniewam, nadal może cieszyć się tytułem Najbardziej Paskudnego Klienta Stulecia. Zasłużyła sobie na nagrodę upieraniem się przy stardollowej gębie, by później oświadczyć, że od początku chciała realizmu. Cała robota poszła się... no ten, wsio trzeba było zacząć od początku, straszne rzeczy.
Dałam za duży kontrast chyba, ale trudno się mówi, teraz z tym nic nie zrobię, bo poscalałam warstwy - BRAWO ZIU

Cześć

Dziś 29. luty, a ponieważ taka data powtórzy sie nieprędko - będę po maturze, na studiach oby, pełnoletnia i stara, prawdopodobnie na tyle stara, by znudzić sie Stardollem - toteż wstawiam notkę, vchoć stylizacji ni grafiki nie mam, bo taka data zmarnować sie nie może!

Zastój na blogasku jest, owszem, bo mimo zakończeniu szlabaniku (yay!), nie bywam przed komputerem. No i liczne prace klasowe, sprawdziany i kartkówki oraz prace domowe nie sprzyjają brodzeniu* w Internetach. 
Soraski, czytelniki moje drogie :c

*to taka naleciałość z ruskiego. Im dłużej go uczę, tym więcej ruskich wsatwek w mowę wplatam. Haraszo.

"Folk" mi umiera

Uczcijmy minutą ciszy konający Folk, źródło ziutencjowych inspiracji i ukochane miejsce ziutencjowych bazarowych wypraw. Teraz zostaną mi tylko one :c
Nawias kwadratowy otwierający, gwiazdka, nawias zamykający kwadratowy.

A stylizacja - wiwat wtórności! Ale lubię afroklymaty no.
Dziś bardzo taniuchny stój:
Sukienka - Darmówka
Bluzka - Darmówka
Buty - Folk, stardollowy lumpeks
Pasek - RIO, bardzo tani był
Bardzo ubolewam nad naszyjniczkiem doczepionym do bluzki.
Cóż za chamstwo!