Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radosne nowości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radosne nowości. Pokaż wszystkie posty

Ja przepraszam za Koreę, obiecuję, że to się jeszcze sie powtórzy

Ja wiem, że stanowczo za często wracam do k-popu i Korei, staram sie nie, ale muszę, za to zmieszczę dużo Korei w jednym poście, może wyczerpię temat na jakiś czas:
1 Zadebiutowali JJ Project i są fajni, ale mają najbardziej kłopotliwe pseudonimy EVER. Z jednej strony JR, którego poszukiwania na tumblrze zaowocują wysypem rożnych juniorów, z drugiej strony JB, chyba naprawdę ni muszę wyjaśniać, jaki mega popularny piosenkarz ma takie inicjały
Przez jakiś czas tag "JB" był zarezerwowany prawie wyłącznie dla Koreańczyka, nie Kanadyjczyka i choć daleko mi do hejtowania Biebera, to niejaką frajdę sprawiało mi wyobrażanie sobie reakcji fanek zszokowanych widokiem jakiegoś Chińczyka w tumblrowym kąciku zwyczajowo zajętych dla ich ulubieńca. Teraz między oboma panami panuje pewna równowaga, aczkolwiek tag "JB" już nigdy nie będzie tym samym spokojnym, pełnym Biebera, czasem Jonas Brothers, miejscem... 
*Warning, fangirling*
2. OŁ MAJ GAD COMEBACK 2NE1 W POŁOWIE CZERWCA, asIFujmZdsokfzxj.
3. O MAJ GAD NOWA GRUPA YG AslDUzhnximhsF
4. O MAJ GAD SESJA TARY LYNN DLA VANITY FAIR ASAKCHNFZKXDuHNmLkh.
*Koniec fangirlingu*
5. Jest całe mnóstwo koreańskich zespołów, które chcę/powinnam ogarnąć - kto mi poleci jakiś? Za sobą pozostawiłam (z najróżniejszymi emocjami) Big bang, 2NE1, Gummy, Se7ena, Tablo, SHINee, Suju, BEG, IU, Sunny Hill, U-Kiss, EXO, Block B, F. T. Island, i B.A.P., co teraz, według Was?
6. Naprawdę jestem bardzo blisko zabrania się za k-dramy.. A wtedy to po ptokach, ja wiem, że się wciągnę, bo generalnie lubię seriale, lubię Koreę, lubię Koreańczyków, znalazłam już coś, co chciałabym se obejrzeć.
Żegnaj, konstruktywne spędzanie czasu, witaj, marnowanie go na pierdoły!

HEJ, jestem Superstar, a to oznacza
a) Zakupy. A zakupy=nowe fatałaszki=więcej stylizacji czy coś takiego
b) Zbieram kasę od tych wszystkich ludzi, którzy nie zapłacili mi za nagłówki, a powinni.
c) Hej, ŁOTWIERAM KOLEJKĘ, na trochę.

A to stylizacja, zainspirowana ofkors peruką. Na peruki napaliłam się odkąd je ujrzałam, cieszę się niemożebnie, że nareszcie je kupiłam!
Morska księżniczka! Yay!
Rzeczułki:
Dwie spódnica - Voile
Sukienka - Miss sixty
Naszyjnik - Folk, sb
Bransoleta - RIO, sb
Kolczyky - DvF holiday tribute
Spódnica gdzieś pod spodem, wiecie, ta sukienka ma zasadniczo taki wąski dekolt - Riviera
Lalka wygląda bardzo niezdrowo, generalnie o to chodziło

Mierzyłam sobie cukier, mimo zjedzonych 30 kg ciastek był w normie, ulga, ludzie, ulga

Mamy chyba posuchę na blogasku czy coś, nie? Ale jak zwykle jest ku temu wymówka, nawet kilka wymówek
a) Po niemal dwóch tygodniach opindalania się powróciłam na łono mojego elo=narabianie zaległości.
b) Słońce
c) Szykuje się pewien projekt, dzieci kochane, nie wiem, kiedy wjedzie w życie, bo w sumie jest to trochę rooobty+nawet nie jestem pewna, czy Wam przypadnie do gustu., niestety nie jest to konkurs z hot bujsami do wygrania. W ogóle nic na tym nie zyskacie, ewentualnie dobrą zabawę. Kto zgadnie, co tu się planuje, zgarnia Mentalny Ziutencjowy Uścisk,
d) Tumblr jest pełen Koreańczyków
e) Potop. Czy Was też drażni pewna schematyczność w warstwie sienkiewiczowskich wątków romantycznych? Piękny, krewki narwny młodzieniec napotyka dziewczę tyleż piękne co cnotliwe, a pod jej zbawczym wpływem zmienia się  staje się dobrym, ułożonym człowiekiem. Juz ni wspomnę o tymm, że drażni mnie ty bohaterki tyleż pieknej co cnotliwej, błe,jakie to mdłe, lektura Krzyżaków upłynęła mi na kibicowaniu Jagience. 
f) Coś tam coś tam bla bla bla

Coś tam coś tam bla bla:
Dużo spódnic - Voile
Kiecka koronkowa - Pretty 'n love
Kiecka druga - DvF holiday tribute
Welonki - Perfect day
Widać stanik, Oleńka byłaby oburzona

To mój ulubiony kolor

Powitajcie nowy wygląd blogaska - i znów zagadka, kto tym razem go zdobi?
Na razie ogól blogaska nie dopracowany, jeszcze to sie naprawi, na razie zostawiam i idę jeść schabowego.

Jak widzicie, nagłówek to zupełna nowość na blogaskowym łonie, no takiej techniki u Ziu, to nigdy nie widzieliście, co? Ale zdarza się, że rysuję tak-jakby-wektorowo, ale to rzadkie przypadki i Ziu musi mieć humor, by coś takiego robić, bo z tym to za dużo pierdzielenia jest.

A na pamiątkę, stary nagłówczak:
Ten wąs kiedyś podzielił czytelników,
ach stare kontrowersyjne czasy

Jeśli to kogokolwiek interesuje - rozwiązanie zagadki:
Czyli CL vel Lee Charin ;)

Tyle liter to nigdy żeś pewnie na oczy nie widział!

Ledwie jestem w stanie wygospodarować czas na cokolwiek, cudem jest więc ukończenie prze mnie grafiki w takim tempie.Jednym powodem są tragiczne statystyki, jakie ostatnio przyuważyłam na blogasku - a wiem, że nic tak mych czytelników nie jara jak grafiki. To one zbijają najwięcej odwiedzin i komciów, najwyraźniej takie krytykuje sie najfajniej. Graficzne notki zbierają także więcej krytyki niż te ze stylizacjami, lubię krytykę. Podsumowując - powinnam więc produkować takich więcej, w ramach dbałości o statystykę.
Drugi powód - miło mi się robiło tę graficzkę. Nie żebym była z niej specjalnie zadowolona, ale czas, jaki nad nią spędziłam, był miło spędzony.
Najbardziej podziwiam siebie na światło, tło i klimat ogólny, jaki na nagłówku panuje. 

A także NOWOŚĆ ŻE O JEŻU, czyli etapy pracy nad nagłówkiem. Tego jeszcze u Ziuty nie było. (I wgl tego na graficznych blogaskach nie widziałam. Ale może jestem jakaś zacofana czy coś, to byłoby typowe.)
Jeśli takie coś się Wam spodoba, czytelniki moje kochane - będzie tego więcej! Ale trzeba mi o tym powiedzieć, telepato nie jestem.
Haha, zupełnie jakbym żydziła o komcie jak na tych wszystkich smutnych, żydzących o komcie blogaskach xD

Niestety, nie mam wszystkich etapów roboty, zapisywałam je w zupełnie randomowy sposób, kiedy mi się tym przypomniało.
Wersja bardzo wstępna, za to tło prawie gotowe.
I już na wstępie zaliczyłam wtopę,
jaśniejsze tony na drzewach nałożyłam nie po tej stronie,
co należało - światło miało padać w lewej, nie prawej strony.
Poprawione jedno drzewo i dodane refleksy świetlne,
włosy zaczęłam malować od nowa,
bowiem tamte miały nie tylko za mało nasycony kolor
(dałoby radę naprawić),
ale także zaczęłam je robić nie tak, jak należy, co żal w ogóle.
Choć rysowanie wzorzystej sukienki poszło mi nadzwyczaj dobrze,
byłam zmuszona z niej zrezygnować.
Na pracy dzieje się wystarczająco dużo,
kolorowa kieca wprowadziłaby chaos.
Za to jaki kwiatek zacny! Lubię malować kwiatki.
Niestety, nie mam zapisanych kolejnych etapów
tworzenia zielonej sukienki, a szkoda.
Tu widać drobne tylko  zmiany,
popacz se na przykładna oświetloną stronę włosów-
zniknęła jedna fala, medżik kurwa.
No i obojczyki zamazałam, bo przecie nie umiem ich malować,
po co je zaczynam wtf.
Uznałam, że przecież nie u każdego je widać, joł.
Włosy ssały doszczętnie,
toteż znów je wymazałam i zaczęłam od nowa - skończyły tak.
Wyjątkowo miałam tu dużo włosowych problemów, żalik.
Poza tym - scaliłam warstwy, toteż można przyuważyć,
że postać delikatnie wtapia się w tło,
nie odcina się od niego tak wyraźnie, ale to zmiana subtelna.
Ostatnia faza pracy, czyli poprawki kosmetyczne -
więcej światła,
więcej nasycenia na włosach,
więcej wzdychań "zaraz koniec, kurde".
I gotowe, walnięty napis, z którego jak zwykle niezadowolona jestem -
nie mam bowiem talentu,
gdy w grę wchodzi dobieranie czcionek
czy stosowanie różnych kól efektów.
I podpis dodałam,
proszę docenić jedyną taką wśród polskich grafików personalizację
- kto się podpisuje WŁASNYM ODRĘCZNYM PISMEM, no?
Teraz to so modne loga jakieś. I łańcuszki na modłę Ester.

A dla porównanka - z światłe i bez światła, czyli oświetlenie to klucz do otrzymania klimatu na pracy!
Bez życia wtf foczki płaczą.
ŻYCIE KURDE, FOCZKI SIĘ ŚMIEJĄ!

To wiekopomna chwila

Nareszcie, po niespełna pięciu miesiącach i całodniowej dzisiejszej katordze i męczarniom z interfejsem blogera, którego cokolwiek nie ogarniałam,  oto wygląd bloga, który nie jest już prowizorką ukutą w pół godzinki, byleby tylko blogasek pusty nie był.
W zamierzeniu nagłówek miał zdobić portret, zapomniałam jednakoż, że przecież nie potrafię oddawać podobieństwa portretowanych osób. W sumie nie jest jednak aż tak źle, bywało gorzej. Ciekawa jestem czy ktoś potrafi podać tożsamość postaci z nagłówka - nagrodą jest mentalny uścisk i radość Ziutencji, że jednak wyszła-trochę-podobna-do-siebie.
Jeśli ktoś widzi jakiekolwiek tam niedociągnięcia, proszę zameldować co jest nie tak, ku mojemu ubolewaniu bowiem, najsłuszniejszy z moich doradców graficznych pozbawion został Internetu, nie mam się więc kogo poradzić. Inne sugestie i podania też rozpatrzę, jeśli coś jest z czytelnością nie tak, albo uważasz, że wiesz co można zrobić lepiej, proszę, napisz, a nuż się zlituję i wezmę Twoje błagania pod uwagę.
Ostatni wniosek - tylko tablet daje takie możliwości personalizacji czcionki - czyli w nagłówku widnieje moje osobiste pismo. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile się męczyłam, by wyglądało to wyraźnie, ogólnie bowiem, charakter jego mam paskudny, moje teksty są posądzane o męskiego autora, a odczytanie czegokolwiek przeze mnie napisanego graniczy z cudem. Whatever.

EDIT: Nagrodę zgarnęła Ewelina, prawidłowo wskazując tożsamość pani z nagłówka - to Crystal Renn.

DRUGI EDIT: Osobiście uważam, że wąsata Crystal jest najlepszym posunięciem ever. Dziękuję za moich znajomych, którzy tak chętnie maltretują moje prace i mają przy tym masę dobrej zabawy, to ich zasługą jest wąs, przeze mnie podrasowan.