Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radosne radości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radosne radości. Pokaż wszystkie posty

Mamy poślizg ale okej

Ziu poszła sobie do Jedynego Słusznego centrum handlowego w mieście z zamiarem kupienia losowego ładnego ciuszka. A tu zewsząd atakuje mnie sezon jesienny i absolutny brak kolorów. Doprawdy, wszędzie szarości i przygaszone fiolety. I musztardowy. Musztardowy everywhere. Borze, jak ja nie znoszę musztardowego. Porządny żółty to co innego, Ziu jest żółty-loverem i uważa, że żółty pasuje do wszystkiego - ale proszę, musztardowy?
Ziu jak zwykle inaczej niż reszta świata jesienią ma tendencje do ubierania się jak papuga bardziej i nie widzi nic złego w połączeniu żółtych butów, niebieskich spodni i różowego swetra. A teraz nie może sobie znaleźć nic odpowiedniego, bo po co ubierać się kolorów, skoro można się wtapiać w jesienne tło. Kameleony są fajne, nie? 
Na szczęście z odsieczą przyszły resztki wyprzedaży i niebieskie spodnie (kolejne w szafie, to już chyba trzecie - to fetysz, moi mili). Miałam zwlekać z ich zakupem, "och, może znajdę coś lepszego", ale Ziu ma mentalność pięciolatka i planowanie zakupów to jedna z tych rzeczy, która jej nie wychodzi, bo nie. szybka decyzja wyjątkowo sie opłaciła, bo na ten sam ciuch czyhało grono koleżanek rożnej maści. Ale w tej bitwie wygrałam ja. Tak, to była bitwa, bo choć Ziu zbiera wokół siebie zestaw dziwacznych postaci i zazwyczaj nas nie dotyczą jakieś standardowe wytyczne - ale niczym Rasowe Kobiety nie możemy sobie pozwolić na latanie w takich samych łaszkach. 

Koniec tego dobrego, kto to zresztą przeczyta, skoro mamy spóźnione cudeńka. Zapraszam do konsumpcji, smacznego. 

 Stali bywalcy wiedzą, że jak się kliknie zdjęcie Tao (galeria składa się z samych pionowych zdjęć - dzięki Ci, o Tao, że zapewniasz możliwość utrzymania wysokiego standardu estetyki) to się powiększy. 


Pan Himchan powinien zostać zdyskwalifikowany za najnowszego singla swojej grupy, ale mu wybaczymy, mimo iż jego galeria nie jest już tak estetyczna jak rywala.


O borze, zaraz mamy finała!

GD YOU XX

Dziś jest straszny dzien, kiedy to skończyłam erę bycia słit sikstin. Ubolewam. mam teraz siedemnaście lat, zaraz osiemnaście, a wtedy to już żal totalny, starość i zęby wypadają
Ale jaką ładną piosenkę dostałam w prezencie! GULL I CAN'T EXPLAIN WHAT I FEEL! GD, dude, najpierw "One of a kind" i "ohohohoh jem swag na śniadanie", A POTEM COŚ TAKIEGO, URGH, JIYONG, TO MOJE URODZINY A JA SIEDZĘ I PŁACZĘ, CO TY WYPRAWIASZ???????

A stylizacja z dedykacją dla Najlepszego Anonima Świata, czyli Aisling
Oczojebne tło jest oczojebne, bo podoba mi się sposób, w jaki bluzka się w nie wtapia
Dawno nie zmieniałam rysów twarzy, ale, kurde, te są takie ładne

Chciałabym, żeby ktoś zwrócił uwagę na tekst, dziękuję za uwagę

Oficjalne kanały rożnych wytwórni (koreańskich przynajmniej, nie oszukujmy się, reszty nie znam) to miejsca w sumie dość poważne, choć nierzadko piękne - składają się na nie głównie klipy muzyczne i materiały promocyjne, relacje, wywiady, backstage'y z sesji zdjęciowych, teledyski od kuchni, widea z występów na żywo i tak dalej. Kanał Wollim zawiera i to znacznie znacznie więcej, a także to. Proszę mi wyjasnić, co kieruje tymi ludźmi, że też takie rzeczy się u nich na kanale poniewierają. W każdym bądź razie, wytwórnia stała się aktualnie Ziu ulubioną zaraz po Absolutnie Ulubionej, tym bardziej, że pozwala sobie swoim podopiecznym szlajać się publicznie po lotniskach tak oto odzianym.
Panie bohaterze "infinite day"&królu szlafroka w jednej osobie - czemuś mi się pan objawił dopiero teraz, już po tym, jak się wybory na Mistera rozkręciły na dobre? 

Kurczę, to dośc fajny materiał na notkę, każde wideło jest absurdalne i urocze, szkoda, że prawdopodobnie zostanie to przysłonięte przez to, co się tutaj dzieje - czyli dziś kolejna runda.

Pamiętacie magię galerii poprzednich kandydatów? Key też tak ma - co klikniesz, to się powiększy


Galeria Baekhyuna jest równie magiczna, jak klikniesz, możesz poogladać tego pana bardziej

Cebula, poznańskie koziołki, Grażyna i Spongebob

Przygoda życia - w sąsiedniej miejscowości mam zatrute źródło wody, bakteria koli czyha, a zachowawczo wody w celach spożywczych nie mogą też spożywać mieszkańcy mojej wiosky. A ponieważ życie bez herbatki to nie życie, a woda do tego potrzeba, toteż popinam do beczkowozu przy spożywczaku like a afrykańskie dziecko. 
Ciągle się zapominam i na przykład nalewam wodę z kranu do czajnika, A TAM BAKTERIA KOLI. Boję się, że, kiedyś wypłuczę taką wodą zęby .__.
A Bartek nigdy nie miał w zwyczaju pić kranówy, ale zrobił to akurat wtedy kiedy bakteria koli. Wówczas jeszcze o katastrofie ekologicznej nie wiedział. Chyba jeszcze żyje.
Swoja drogą, widzieliśmy z pokoju jakieś milion beczkowozów z obstawą policji na sygnale. Za najbardziej prawdopodobną uznaliśmy wersję z odpadami radioaktywnymi, co jest dowodem na to, że ja i moi ludzie kochani żyjemy w innym świecie i może czas z niego wrócić. Lol jk. 

A to jest grafika. Sucks, ale trzeba się chyba oswoić z myślą, że stardollowa grafika nigdy nie będzie emejzing.
Nie zapomniałam znaku wodnego, osom
Swoja drogą, spóźniam się z półfinałem Mistera Blogaska, ale cóż, mam kuzynkę pod dachem i ostatnie co robię, to przesiaduje przed komputerem. 

I'm ready to bingo

Staram się nie polecać Wam teledysków, bo gdybym to robiła za każdym razem, gdy znajdę fajny teledysk, ten blog przestałby prawdopodobnie służyć do czegokolwiek innego. Parę razy w tygodniu wychodzi coś ciekawego i do dnia dzisiejszego mogłabym polecić Wam już... coś około siedmiu?, ośmiu? teledysków z lipca, a za dwa dni wyjdzie kolejny, który polecam już teraz, choć widziałam tylko teaser, bo chłopaki jak na razie trzymają się fantastycznej idei wypuszczania regularnie dobrego materiału. Polecałabym to wszystko z różnych powodów. Zdarzyły się pro piosenki, pro teledyski, pro śmieszności, pro układy i milion innych takich.
Swoją drogą, lipiec mnie rozpieszcza i do gry powróciły prawie wszystkie moje ulubione grupy. A lipiec się jeszcze nie skończył, liczę więc po ciuchu na tego i owego, choć tak szczęśliwy obrót spraw jest dość nieprawdopodobny. 
Ale wróćmy do właściwej sprawy - oto rzeczony teledysk, który polecam, bo tu wszystko jest pro - pro piosenka, pro układ, pro śmieszności i w ogóle:
Nie jestem pewna, czy to dobrze, czy źle, że cały kpop tak nie wygląda.

Stylizacja jest zupełnie przyćmiona zapewne przez ogrom absurdu i cudowności Psy'a, ale wstawiam ją mimo wszystko
To jest sukienka sprezentowana przez Gosię, tą od Uzależnionych, łyso Wam, co?
Makijaż nie wygląda tak bajerancko, jak powinien wyglądać makijaż,
nad którym straciłam pół godziny życia.

Roll like a buffalo

Nie wiem jak wy, ale ja nie czuję wakacji. Aczkolwiek już wpadłam w wakacyjny tryb "komputer i bałagan są dla cieniasów", co oznacza, że przed komputerem siedzę tyle co nic albo wcale, zamiast tego latam, sprzątam, piorę, odkurzam, prasuję i tak dalej. Wakacje to zawsze dobry czas dla mamy.

To bardzo stara stylizacja, czemu jej nie wrzuciłam - i don't know.
Trzeba oficjalnie to powiedzieć:
ten blog to siedlisko grafik, ,stylizacji, pierdół, trollingu i kpopu.
Rzeczy:
Spódnica - Voile
Sukienka - Film theory
Płaszczyk - Special offer
Szaliczek - Gucci holiday tribute
Bransoletka - Mortal kiss
Peruka - Decades
Pasek - Front row
Kolczyki - Special offer
Spódnica w tle - Sea of Stars
Trochę tego jest nie
Aby dowiedzieć się, jakie jest kolejny Ziutowy cytat życiowy
tuż obok "negacie cialaga", kilkji ten napis: ten napis

Ja przepraszam za Koreę, obiecuję, że to się jeszcze sie powtórzy

Ja wiem, że stanowczo za często wracam do k-popu i Korei, staram sie nie, ale muszę, za to zmieszczę dużo Korei w jednym poście, może wyczerpię temat na jakiś czas:
1 Zadebiutowali JJ Project i są fajni, ale mają najbardziej kłopotliwe pseudonimy EVER. Z jednej strony JR, którego poszukiwania na tumblrze zaowocują wysypem rożnych juniorów, z drugiej strony JB, chyba naprawdę ni muszę wyjaśniać, jaki mega popularny piosenkarz ma takie inicjały
Przez jakiś czas tag "JB" był zarezerwowany prawie wyłącznie dla Koreańczyka, nie Kanadyjczyka i choć daleko mi do hejtowania Biebera, to niejaką frajdę sprawiało mi wyobrażanie sobie reakcji fanek zszokowanych widokiem jakiegoś Chińczyka w tumblrowym kąciku zwyczajowo zajętych dla ich ulubieńca. Teraz między oboma panami panuje pewna równowaga, aczkolwiek tag "JB" już nigdy nie będzie tym samym spokojnym, pełnym Biebera, czasem Jonas Brothers, miejscem... 
*Warning, fangirling*
2. OŁ MAJ GAD COMEBACK 2NE1 W POŁOWIE CZERWCA, asIFujmZdsokfzxj.
3. O MAJ GAD NOWA GRUPA YG AslDUzhnximhsF
4. O MAJ GAD SESJA TARY LYNN DLA VANITY FAIR ASAKCHNFZKXDuHNmLkh.
*Koniec fangirlingu*
5. Jest całe mnóstwo koreańskich zespołów, które chcę/powinnam ogarnąć - kto mi poleci jakiś? Za sobą pozostawiłam (z najróżniejszymi emocjami) Big bang, 2NE1, Gummy, Se7ena, Tablo, SHINee, Suju, BEG, IU, Sunny Hill, U-Kiss, EXO, Block B, F. T. Island, i B.A.P., co teraz, według Was?
6. Naprawdę jestem bardzo blisko zabrania się za k-dramy.. A wtedy to po ptokach, ja wiem, że się wciągnę, bo generalnie lubię seriale, lubię Koreę, lubię Koreańczyków, znalazłam już coś, co chciałabym se obejrzeć.
Żegnaj, konstruktywne spędzanie czasu, witaj, marnowanie go na pierdoły!

HEJ, jestem Superstar, a to oznacza
a) Zakupy. A zakupy=nowe fatałaszki=więcej stylizacji czy coś takiego
b) Zbieram kasę od tych wszystkich ludzi, którzy nie zapłacili mi za nagłówki, a powinni.
c) Hej, ŁOTWIERAM KOLEJKĘ, na trochę.

A to stylizacja, zainspirowana ofkors peruką. Na peruki napaliłam się odkąd je ujrzałam, cieszę się niemożebnie, że nareszcie je kupiłam!
Morska księżniczka! Yay!
Rzeczułki:
Dwie spódnica - Voile
Sukienka - Miss sixty
Naszyjnik - Folk, sb
Bransoleta - RIO, sb
Kolczyky - DvF holiday tribute
Spódnica gdzieś pod spodem, wiecie, ta sukienka ma zasadniczo taki wąski dekolt - Riviera
Lalka wygląda bardzo niezdrowo, generalnie o to chodziło

Potop vs. Ziutencja 34534626257:0

Nie wiem, co to świadczy o moich czytelnikach - piszę im, że szykuję jakiś projekcik, nikt się nie zainteresował, ale wszyscy o literaturze to się wypowiedzi! A to naprawdę kawał fajnego, dużego projekciku! Co się nie dopytujecie czy coś? :ccccccc
Ja rozumiem, literatura, ale ja nie po robię projekciki, byście literaturze dysputowali. Literatura w porządku, ale dla kogo ja robię kól projekty, nooo?

Lokalne juwenalia to Kortowiada i trwają właśnie teraz - to świetna okazja, by podzielić dość żenującym przeżyciem - idę sobie przez centrum, dość zszokowana widokiem tak wielu studentów z piwami i innymi taki. Dopiero powróciwszy do domu zorientowałam się, że przegapiłam Kortowiada. NAJWIĘKSZA IMPREZA W MIEŚCIE, A JA ZAPOMNIAŁAM, OKEJ.

Nudna, ale długa lista:
Spódnica - Folk, sb
Kuszoal - Tingeling, sb
Sandałki - Folk, sb
Turban - Tingeling
Bransoleta - Archive, sb
Kokardka na turbanie - Archive, sb
Kolczyki raz - Riviera
Kolczyki dwa - It girls
Wisiorek - Chanel holiday tribute

Mierzyłam sobie cukier, mimo zjedzonych 30 kg ciastek był w normie, ulga, ludzie, ulga

Mamy chyba posuchę na blogasku czy coś, nie? Ale jak zwykle jest ku temu wymówka, nawet kilka wymówek
a) Po niemal dwóch tygodniach opindalania się powróciłam na łono mojego elo=narabianie zaległości.
b) Słońce
c) Szykuje się pewien projekt, dzieci kochane, nie wiem, kiedy wjedzie w życie, bo w sumie jest to trochę rooobty+nawet nie jestem pewna, czy Wam przypadnie do gustu., niestety nie jest to konkurs z hot bujsami do wygrania. W ogóle nic na tym nie zyskacie, ewentualnie dobrą zabawę. Kto zgadnie, co tu się planuje, zgarnia Mentalny Ziutencjowy Uścisk,
d) Tumblr jest pełen Koreańczyków
e) Potop. Czy Was też drażni pewna schematyczność w warstwie sienkiewiczowskich wątków romantycznych? Piękny, krewki narwny młodzieniec napotyka dziewczę tyleż piękne co cnotliwe, a pod jej zbawczym wpływem zmienia się  staje się dobrym, ułożonym człowiekiem. Juz ni wspomnę o tymm, że drażni mnie ty bohaterki tyleż pieknej co cnotliwej, błe,jakie to mdłe, lektura Krzyżaków upłynęła mi na kibicowaniu Jagience. 
f) Coś tam coś tam bla bla bla

Coś tam coś tam bla bla:
Dużo spódnic - Voile
Kiecka koronkowa - Pretty 'n love
Kiecka druga - DvF holiday tribute
Welonki - Perfect day
Widać stanik, Oleńka byłaby oburzona

Bardzo Pozytywny Post

Cześć, to ja, a to notka, dawno jej, ani mnie nie było, co? Ale wiecie, słońce.
Mój romans ze słońcem to zresztą dość tragiczna historia. uwielbiam się grzać, mogłabym godzinami przesiadywać w takim ciepełku, ale wizja strasznych promieni UVA i UVB przeraża mnie niemożliwie. Jak pomyślę o tym draństwie, co może doprowadzić mi cerę do ruiny, przedwcześnie odcisnąć na skórze zmarszczki i wywołać raka, to mam ochotę uciec gdzieś w jakieś fajne, niesłoneczne miejsce.  Jest to zdecydowanie bardziej tragiczna historia niż miłość Romea i Julii czy Hanki i Rumcajsa. Ale z drugiej trony ciepło! Euforia! Radość!
Maj, to mój ulubiony czas, kiedy komary nie katują aż tak bardzo, a liście w lesie nie urosły jeszcze na tyle by przesłaniać te wszystkie zabawne zwierzątka jak wiewiórki i dzięcioły i nie pozwalać na zbaczanie z ścieżek w obawie zabłądzenia. Tak więc można zbaczać z ścieżek i znajdować dziki, okej. Nie ma jeszcze wielu burz, a i upałów nie odnotowuję. Jest najbardziej zielono, kwitną mlecze, wiśnie, czereśnie, jabłonie i inne takie, a zaraz będą śliwki.
Majówko, bądź dłuższa! TT^TT

Siano to jest to:
Kapelutek - Darmówka
Peruka - Film Theory
Sukienka - Decades
Buty - Bonjour Bizou, sb
Skarpetki - PPQ
Siano - Suite Shop

NEGACIE CIALAGA

Na świecie jest tyle konstruktywnych rzeczy do robienia, jak na przykład odrabianie robótki z polskiego, tłumaczenie łaciny, sprzątanko, robienie zamówień, pisanie, czytanie Orwella, czytanie "Makbeta" czy rysowanie plakatu na dni otwarte, ale PO CO, skoro świat jest pełen koreańskich klipów po oglądania i koreańskich chłopców do posuw podziwiania.
Korea ze swoja kiepską muzyką, pięknymi panami i fanserwisem na każdym kroku kupiła mnie totalnie.

Lubie być doceniana, a jak jest to czynione w taki sposób, to ja padam. Ja, Ziu, wpisana w poczet talentów obok Wawsi, Ateny_13 czy BadGerl? JESTEM ZACHWYCONA.
Odzienie składa się z:
Sukienki - Miss sixty
Szajli (chyba szajla) w liczbie dwóch - śp Folk (*)
Naszyjnika - Gucci holiday tribute
Bransolety - śp Folk (*), sb
Butów jak zwykle nie mam, czas chyba je wyprzedać, podobnież jak torebki.
Ach te mieszanie koncepcji, tam muzłumańsko, tam hindusko, yay.

Pawiany są kól

Dziś jest ostatni dzień ferii, jednakoż za oknem za dnia -25 stopni bywa, toteż wielce prawdopodobne jest, że rodzice okażą miłość i zrozumienie, tak trudne do odnalezienie w rodzinie patologicznej, w której nie informuje się że w domu są pączki i łaskawie pozostawią mnie w domu. W sumie nie do końca mi to odpowiada, bo choć cieszy mnie perspektywa pozostania w domu i nieoglądania nauczycieli i całego tego szajsu jak chemia na przykład, to z drugiej strony tęsknię za ludźmi, którzy umilają/uprzykrzają mi życie. Przez całe ferie się bowiem z nimi nie widziałam, pierwszy tydzień chorowałam, w drugim był mrozy takie, że potrafiłam wyciągnąć do siebie trzy osoby. Poza domem jawiłam sie dwa razy - raz podczas samobójczej wyprawy po soczek, drugi, kiedy korzystając z okazji w postaci taty jadącego gdzieś-tam, dałam sie zawieźć do znajomków. A znajomki mieli ciepły dom, frytki, kota Macieja, rozmowy pod tytułem "O rany, zaraz liceum wybrać muszę, tylko jakie!" (ku mojej satysfakcji Miszka rozpatruje moje lyceum, fak jea) i Jacka Sparrowa na ekranie.
Z innych niusów - chcę kota i żółwia. 

Dziś stylizacja tak nudna jak to tylko możliwe, co to w ogóle jest no. Dlategoż skriny są szalone!
Lustrzane odbicie, cóż za szaleństwo, Ziu, opanuj sie trochę!
 A w szaleństwie tym nieopanowanym wzięły udział:
Sukienka - Archive, sb
Buty - Archive, sb
Korale - Decades
Drugie korale - Archive, sb
Turbanik - Tingeling
Jedna maska - LE, sb
Druga maska - Voile
Ta koronkowa maska śmieszne rzeczy robi z oczami, lajkam.

Druga notka, pisałam o tym przed chwilą

Całe ferie siedzę w domu, staram się wychodzić tak rzadko, jak to tylko możliwe - nocą temperatury dobijają do trzydziestu stopni na minusie, za dnia jest cieplej, ale nie lepiej. Dokładam za to wszelkich starań, by odwiedzano mnie często, liczę po cichu, że wraz z towarzystwem zyskam smaczne rzeczy. Na znanych mi ludzi można liczyć, toteż liczyć mogę na dodatkowe kilogramy.
Na szczęście zapewniają mi nie tylko kalorie, ale i dobrą zabawę, tak wiec wczoraj stworzyliśmy prawdopodobnie najstraszniejszą grę świata, Jumanji może się schować. Z dzika pasją zamieściliśmy na planszy czysta dziwnych pól (na przykład: "Napotkałeś klapek z Osady - czym prędzej zmierzasz do mamy", "Most zboczony", "Tu jest porozdzierany gumolit - idziesz po niego do sklepu", "Okularki-Natalki czyli pingle", "Bluszcz - czekasz jedną kolejkę, a Natala się nie liczy, bo bluszcz", "NIC c:", "ŻÓŻEL", "Rzucasz w psa kamieniami", cebula cofająca o trzy pola do tyłu z dopiskiem "Bartek się nie liczy, bo ma czosnkowy oddech" itepe)*, potem dopiero okazało się, jakie konsekwencje ciągnie za sobą ten czyn. Dziki niefart sprawił, że co drugie pole tuż przy mecie (teren fachowo nazwany przez nas "przymeciem" na podobnej zasadzie co "przybrzeże") odsyłało na start (srart) tudzież w jego okolice (przysrarcie). W efekcie gra zajęła nam ponad dwie godziny i zapewniła masę nerwów. I tak jest świetna. 

A stylizacja to tylko dowód na to, że spódnica będzie sie tu pojawiać ponad przeciętnie często.
 A gwiazdami dzisiejszej stylizacji są:
Spódnca - Archive, sb
Sukienka jako bluzka - Decades
Butki - Bonjour bizou
Kurtka - Otto
Kaszkiecik - Stardoll
Paseczek - Bonjour bizou

*Cały ten nawias to tylko pozornie absurd na absurdzie - wszystko to ma dla mnie sens

Będzie jeszcze druga notka!

Hoho, miałam tą notkę wstawić dawno, ale mam ferie, co przecież równa się nie-chce-mi-się-siedzieć-przed-komputerem. naprawdę, siedzę i bimbam gdzie indziej, dużo śpię, dużo jem, mało rysuję, mało czytam i żyję z dziwnymi ludźmi. Czyli ogólnie to jestem szczęśliwa, no.

Największą korzyścią ze świętowania stu pięćdziesięciu milinów użytkowników były najszybsze zakupy w bazarze, jakie dokonałam kiedykolwiek. Gdy zorientowałam się, że pieniążki* przydzielono tylko na sto pięćdziesiąt minut, minęły już mniej więcej dwie godziny od tego radosnego wydarzenia, ale wszystko skończyło się dobrze - wydałam pieniążki* co do grosza, w dodatku za śmiesznie niską cenę zdobyłam spódnicę, która już trafiła w poczet rzeczy nadużywanych. Wiem, że będę jej nadużywała.
Nie ma nic lepszego niż look kloszardzi
 Występują
W roli głównej spódnica - Archive, sb
Kurtka  roli kurtki żula - Elizabeth and James, sb
Sukienka w roli bluzki - Bonjour bizou, sb
Buty w roli butów- Voile holiday boutique
Pasek jako pasek- Gucci holiday tribute
*nie znoszę tego słowa, przyznajcie, że jest paskudne

Czemu gumolit śmieszy tylko trzy osoby? :c

Mój mąż będzie pochodzącym z Ukrainy szczypiornistą po szkole gastronomicznej z ukraińskim akcentem. O, tak to widzę. 
Naprawdę jara mnie piłka ręczna, znacznie bardziej niż siatkówka, która wydaje mi się sportem bardzo statycznym czy piłka nożna, która z kolei wydaje mi się za mało kontaktowa.

W życiu każdej Ziutencji przychodzi czas, gdy musi stworzyć tak bardzo cukierkową stylizację.
 Ubrania jakie i skąd:
Blazer - Killah
Buty - Bonjour bizou
Pasek - Gucci holiday tribute
Spódnica - DvF holiday tribute
Okulary - Volie holiday boutique
Spódnica  w roli bluzki - Antidote
Dopiero teraz zauważyłam,
że widnieje tu motyw pastylek - wcześniej brałam go za randomowe szlaczki.

Takie rzeczy to tylko u Ziutencji

Tego prawdopodobnie nie znajdziecie na żadnym innym blogasku, czujcie się więc uprzywilejowani.

Oto co dziś zawitało na skrzynkę mą:
W wolnym (bardzo ) tłumaczeniu - Ziuta, jesteś EMEJZING, masz torebkę.
Reakcja Ziu była przemieszaniem samozadowolenia i niedowierzania, toteż jakiż był jej zawód, gdy po odczytaniu mejla torebki nie znalazła nigdzie, choć w desperacji rozbebeszyła cały apartament. I schowek. I szafę w dodatkami. I szafę główną.
Torebkę otrzymałam jakiś czas później, wraz z pojawieniem się oficjalnych wyników - a tam paszcza Ziutencji wśród setki innych zwycięskich paszcz.
Torebka wygląda tak...:
... i nie powiem, bym nie była rozczarowana. jakoś nie widzę dla niej większego zastosowania, miejsca w mym stylu tyż nie.
Sprzedawać się jej nie da, ku mojemu ubolewaniu - nie dość bowiem, że pozbyłabym się czegoś totalnie bezużytecznego, to jeszcze ile pieniędzy bym zyskała! Obstawiam bowiem, że to cacko mogłoby być naprawdę cenne, skoro posiada je raptem setka z prawie 150 000 00 użytkowników. Coś jak MKA, czaicie. Już nawet dostałam ofertę kupna, ale trudno.
Za to lansić się mogę, oł je~